*
________________________________________________________________
*
Park Narodowy Mt. Rainier położony w zachodniej części stanu Waszyngton to obszar kilkuset mil kwadratowych dziewiczej przyrody, otaczającej olbrzymi, wysoki na 4 400 m. wulkan, jakim w rzeczywistości jest Góra Rainiera.
Uderza zróżnicowanie stref klimatycznych, w miarę jak wznosimy się ku szczytowi Tacomy (tak nazywali Wielką Górę Indianie), a co za tym idzie wielka różnorodność fauny i flory. Przypomina to przenoszenie się w krótkim czasie z jednego świata do drugiego, gdzie panują inne warunki, żyją inne zwierzęta, rosną inne rośliny...
Podczas gdy na wysokości 2 km. n.p.m. trwa jeszcze skuta lodem i pełna śniegu zima, o kilkaset metrów niżej zieleni się las, do którego zawitała już pełnia lata.
Zdjęcia tu prezentowane powstały zaledwie tydzień temu, czyli pod koniec czerwca, kiedy wokół góry panują takie właśnie warunki.
Za kilka tygodni jednak, czyli w połowie sierpnia, śniegi stopnieją a odsłonięte dzięki temu łąki pokryją się niewiarygodnie kolorowym kobiercem kwiatów, które sprawią, że Mt. Rainier stane się wówczas jednym z najpiękniejszych miejsc na naszej planecie.
Ale i teraz niewiele do tego brakuje.
________________________________________________________________
*
*
*
*
*
*

*
Owiany mgłą i chmurami szczyt Mt. Rainier, czyli Tacomy
*
*
*
*
*

*
Panorama ośnieżonych wulkanicznych szczytów widziana ze zbocza Mt. Rainier (te malutkie pchełki widoczne na śniegu, po prawej stornie, to ludzie na szlaku - ich rozmiary pozwalają nieco ogarnąć ogromną skalę tego widowiska)
*
*
*
*
*

*
Pod lodową czapą Tacomy - w drodze do Camp Muir
*
*
*
*
*

*
Alpinistyczne trio i biała pustynia wokół
*
*
*
*
*

*
Oddalony o 80 km. od Tacomy wulkan Mt. Adams
*
*
*
*
*

*
Pomarańczowe na białym, czyli zaskakujące spotkanie z buddyjskim mnichem na śnieżnym stoku
*
*
*
*
*

*
Pochyły we mgle, czyli kompozycja ze świerczkami i kapeluszem
*
*
*
*
*

*
Dziewczynka z kamyczkami
*
*
*
*
*

*
Na moście, a w dole Wodospady Krystyny
*
*
*
*
*

*
Olchy z widokiem na szczyt Mt. Rainier
*
*
*
*
*

*
Kamień na kamieniu, a na nich jeszcze las
*
*
*
*
*

*
Cedrowa szeregówka
*
*
*
*
*

*
Paproć nad rdzawą wodą
*
*
*
*
*

*
Inwazja
*
*
*
*
*

*
Zielono mi
*
*
*
*
*

*
I jeszcze bardziej zielono
*
*
*
*
*

*
Wodospad bajka
*
*
*
*
*

*
Gdzie strumk płynie z wolna, czyli z góry
*
*
*
*
*

*
Wodolejstwo z tęczą i odrobiną śniegu
*
*
*
*
*

*
Liście jak płachty, liście jak szpilki... a wszystko zalane wodą
*
*
*
*
*

*
Pomachać prawą łapką czy nie pomachać?
*
*
*
*
*

*
Ładne kwiatki
*
*
*
*
*

*
Blue Jay, czyli niebieski ptak - elegant z błyskiem w oku
*
*
*
*
*

*
A to ptaszek krasny
*
*
*
________________________________________________________________
i czyste powietrze tego brakuje nam w gdansku pozdrawiam czule
autor wiking
blog: dzika przyroda
Thanks, Orca :)
autor Światowid
Jesli mozna, to podam nazwy roslin na zdjeciach. Zdjecie bialych kwiatow, podpisane "Ladne kwiatki", to Glacier Lilies. Sa to pierwsze kwiaty, ktore kwitna kiedy zaczyna topniec snieg.
Druga roslina podpisana "Liscie, jak plachty..." to Skunk cabbage. Nazwa bierze sie z intensywnego zapachu rosliny. Zapach niczym sie nie rozni od zapachu skunksa. Niedzwiedzie lubia jesc skunk cabbage.
Ponizej link na zywo (webcam) z widokiem Mt. Rainier. Roznica czasu z Polska - 9 godzin.
http://mms.nps.gov/mora/cam/mountain.jpg
Pozdrowienia z Seattle
autor Orca
mnie samej nie stać,na oglądanie takich widoków,dziękuję za możliwość cieszenia oka tak cudnymi fotkami. PIĘKNE BRYLANTY W JEDNYM UŁAMKU SEKUNDY,ZAMKNIĘTE W KADRZE PAMIĘCI BY POZOSTAĆ--ach!-WESTCHNIENIEM I TĘSKNOTĄ
autor BLIZNIAKBOZENA
woow piekne 
autor pamcia
blog: zaden ;p
Dzięki za wszystkie wskazówki. Pozdrowienia
autor aśka
aska i zainteresowani,
Tutaj znajdziecie wszystko na temat Mt. Rainier National Park wlacznie ze wspinaczka, o ktorej wspomnial Logos Amicus. Jest to strona internetowa National Park Service.
http://www.nps.gov/mora/index.htm
Znajdziecie tam rowniez informacje na temat wszystkich parkow narodowych w U.S. (nps.gov)
Zycze przyjemnej wyprawy do stanu WA. Mt. Rainier to tylko jedno z niezwyklych miejsc w tym stanie.
autor Orca
aśka,
wyjście na Mt. Rainier nie wymaga alpinistycznych umiejętności, ale na pewno wymaga bardzo dobrej kondycji fizycznej. Nie ma wspinania się po pionowych skałach, choć jest bardzo stromo, a na lodowcach - ślisko. Dla bezpieczeństwa grupa jest połączona liną.
Co roku próbę zdobycia Mt. Rainier podejmuje ok. 10 tys. ludzi, z czego tylko połowa dociera na sam szczyt. Zwykle przyczyną nieudanego podejścia jest zła pogoda (a ta może się załamać nawet w środku lata).
Najbardziej dają sie we znaki wiatry.
No ale szczegółów możesz się dowiedzieć bezpośrednio u ludzi, którzy organizują wspinaczkę. Dobrze jest to robić zawczasu, co najmniej na rok wcześniej.
autor Logos Amicus
Powtórzę za innymi - piękne zdjęcia! ale mam pytanie bardzo konkretne dotyczące wspinaczki na sam szczyt od strony południowej z Camp Muir. Czy wymaga on pokonywania pionowych skał i używania linek?

autor aśka
Orca,
dziękuję za link, zdjęcia obejrzałem... to rzeczywiście niezwykłe zjawisko.
Parę razy udało mi się zobaczyć takie chmury, ale nie w tak spektakularnej wersji.
A Mt. Rainier (też bym wolał Tacomę:)) - obok Parku Narodowego Lodowców w Montanie - uważam za najwspanialsze miejsce do chodzenia po górach, jeśli chodzi o Stany (no, może jeszcze Sierra Nevada w Kalifornii:))
Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie.
autor Światowid
Zwrocilam uwage na pana link do Mt. Rainier na blogu Daniela Passenta. Przyczyna jest taka, ze mieszkam w Seattle. Mt. Rainier widze codziennie, jesli nie ma chmur, i odwiedzam bardzo czesto. Mt. Rainier nazywany przez Natives Mount Tahoma jest rzeczywiscie imponujacy, jak, w mojej opinii, caly stan Washington slusznie nazywany Evergeen State.
Slyszal pan na pewno o 'lenticular cloud'. Przy odpowiednich warunkach, tzn. temperatura powietrza, wilgoc i wiatr powstaja 'lenticular clouds'. Zjawisko to wystepuje dosyc czesto. Zalaczam link z niedawnego 'show'.
http://www.komonews.com/weather/blog/35631614.html
Mam nadzieje, ze na blogu zdjecia mojego stanu uspokoja znerwicowanych gosci.
Pozdrawiam serdecznie. Orca.
autor Orca
Raj dla fotografującego,... jedna wyprawa i tak ogromna gama tematów...od śniegu,skał i wodospadów po morze zieleni i ptaszydła.. marzenie.. ;))
autor facet
blog: facetmorski.bloog.pl
Każdy jest tu mile wdziany.
Każdy zobaczy coś innego.
Bo przecież tak różnie postrzegamy świat.
Najważniejsze jest to, by umieć dostrzegać jego piękno.
autor Logos Amicus
blog: swiatowid.bloog.pl
Ja się nie oburzam, Sarno:)Świadczy o tym uśmiech na końcu komentarza.Nie masz więc za co mnie przepraszać.Ciepło pozdrawiam.
autor Wodnik
Przepraszam dla Wodnika.
Sorki nie było moim zamiarem interpretowanie Twoich wypowiedzi , a tym bardziej urażenie Cię. Po prostu, w zasadzie dosłownie zacytowałam Twoja wypowiedź z 28.VI o drzewach na zboczach Tacomy, gdzie mówisz,że nieistotne jest kto je posadził ( więc nieważne kto, co jak, dlaczego i po co? ), a ważne tylko, że są ( i nic poza tym). Obraziłaś się na własne słowa. Jeszcze raz przepraszam.
Lunetariusie , to nic trudnego z tą tęczą. W piątek siedziałam na najdłuższym, betonowym molo w Europie chłodząc stopy wodami naszej Zatoki, w uszach miałam pomruki odchodzącej burzy, a przede mną, nad wodą rozpostaryły się dwie piękne tęcze,które przerzucone nad cumującymi w przystani jachtami spięły dwa mola. W bryzie rozbijającej się o molo fali, w rzęsistych kaskadach kropel mieniły sie miliony takich tęczowych poświat. Co prawda zabrakło tam śniegu, ale za to w plecki cudnie przygrzewało słoneczko.
Jak więc widzisz nie musisz daleko szukać i marzyć. Wyjdź z domu, odwiedź miasteczko Kopernika, wciagnij w płuca specyficzny zapach wody i pisz. Przynajmnie spróbuj.
Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam wodnika 
autor Sarna
Przepraszam dla Wodnika.
Sorki, nie miałam zamiaru interpretować Twoich wypowiedzi, a tym bardziej nie było moją intencją urażenie Cię. Po prostu , w zasadzie dosłownie przytoczyłam to, co powiedziałaś w komentarzu z 28.VI o drzewach na zboczach Tacomy, że nieistotne jest kto je posadził (więc nieważne kto, jak, dlaczego i po co?) , a ważne , że są ( i nic poza tym ) Oburzyłaś się więc na własne słowa.
Jeszcze raz przepraszam .
pozdrawiam 

autor Sarna
Wodolejstwo z tęczą... ach jakże by miło było tam dotrzeć
autor Lunetarius
blog: www.lunetarius.aq.pl
Ależ Sarno!Dlaczego tak spłycasz moje spojrzenie na piekno ukazane na fotkach Amicusa???
Nie tylko ty widzisz te wszystkie "detale", jak je nazywasz.
Róznica między nami polega na tym, że ty jesteś mistrzynią długiej formy wypowiedzi a ja wolę krótkie:))Pozdrawiam.
autor Wodnik
Widziałam już wiele Twoich zdjęć.Pisałam już jak je odbieram, a przez ich pryzmat jakim widzę Cię człowiekiem.Nie chcę już achać i ochać, bo trąci to nudą i czyni ze mnie infatylną kobietkę ,ale przyznaję, że nie przemijają bez echa. Nie można ich oglądać bezmyślnie na zasadzie przerzucania kolejnych fotek.Za każdym razem patrząc na to samo zdjęcie przyłapuję sie na innej refleksji. Raz np. podziwiam bezkresną, aż po horyzont panoramę górzystego terenu i widzę drzewa, śnieg, koryta rzek, kolory.Widzę tylko to , co widzę , bez całego tła kontekstów. Innym razem w wyobraźni widzę , jak ten idealnie równy i gładki, wyniesiony ze szkolnej ławy wizerunek globu ziemskiego w postaci globusa zmienia się w szczyty gór,wulkany,lasy, doliny poprzecinane tasiemkami rzek i jak ta sama kolorowa mozaika wiruje w przestrzeni kosmicznej, ale już jako bura bryła o nieregularnych kształtach. Zaraz potem nasuwa się myśl o przyciąganiu ziemskim i innych prawach fizyki, itd. Jak więc widzisz jedną uroczą fotką uruchamiasz wyobraźnię i szare komórki. Zastanawiam się na czym polega ten fenomen Twojego oddziaływania na innych. Po liczniku odwiedzin Twoich bloogów widać, że codziennie zaglądają tu dziesiątki.Mnie chyba zatrzymują tu "detale", które w kontekście powagi "gatunku" całości są śmieszne.Wodnik np chce patrzeć na drzewa i interesuje Ją tylko ich piękno. Ja oprócz wrażeń estetycznych jestem ciekawa szeregu praw (przyrody i ludzkich), które wiążą się z ich racją bytu w tamtym miejscu.Poza tym podziwiam np. zdjęcia bezkresnej panoramy gór, a zachwycam się zdjęciem pospolitego, zielonego liścia.Podoba mi się w Tobie, że też potrafisz dostrzegać te detale. I chyba dla tego postrzegania "drobiazgów", dla sposobu prezentacji naszej ziemskiej rzeczywistości ukazanej przez pryzmat Twojej wrażliwości tutaj jestem.
pozdrawiam 
autor Sarna
dziewczynka z kamykami - świetne...
zazdroszczę nadal...
pozdrawiam
autor bostetateles
blog: hep.bloog.pl
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 67 140 (wersja testowa)
____________________________________ Kolekcja obrazów z podróży bliskich i dalekich. ____________________________________

__________________________________________
* * *
Wędruję po świecie - kiedy to tylko możliwe.
Zawsze staram się mieć przy sobie aparat fotograficzny, aby utrwalić obrazy, ktore pojawiają sie przed moimi oczami. A bywają one niezwykłe i zadziwiające...
Obiektyw jest moim oknem na świat, w którym zatrzymać chcę jego ulotne piękno.
* * *
_____________________________________________